Profil Orientuj.sie na TikToku

Profil Orientuj.sie na TikToku

Orientuj.sie – podsumowanie tygodnia. Przełom stycznia i lutego.

https://www.tiktok.com/@orientuj.sie/video/7330983392294620449?_t=8jr7S9XCAj3&amp%3B_r=

Dzisiaj mamy dla Państwa coś nietypowego, bo nie analizujemy materiału radiowego, telewizyjnego ani tekstu żadnej ze znanych gazet czy portali. Po raz pierwszy na łamach Dobrych Dziennikarzy, bierzemy się za rolkę… z Tik Toka.

W materiale na kanale orientuj.sie, dwójka prezenterów w formie pytań i odpowiedzi zapisywanych w postaci haseł w krzyżówce, skrótowo przedstawia co w polityce polskiej i światowej wydarzyło się na przestrzeni 7 dni. Całość trwa niewiele powyżej dwóch minut, a od innych materiałów dotyczących polityki wyróżnia ją swobodny, rozrywkowy format. Ujęcie “z ręki”, narysowana odręcznie na arkuszach papieru krzyżówka z kolorowymi rysunkami, rytmiczna muzyka, nagrywanie w pomieszczeniu gdzie na podłodze leżą kable różnego rodzaju. A na wstępie pytanie o czyje poparcie zabiega sztab wyborczy Joe Bidena – i odpowiedź – Taylor Swift! W ten sposób rozpoczęło się pierwsze w lutym “podsumowanie tygodnia” na TikTokowym kanale, który od lutego 2022, zdążyło już zaobserwować ponad 178 tys. osób.

Film jest ukierunkowany na młodego odbiorcę, który nie musi mieć szerokiej wiedzy o polityce. Wręcz nie musi mieć żadnej wiedzy w tym temacie, przynajmniej nie przy pierwszym zetknięciu, a jednak nie zdziwiłoby gdyby mimo tego, ten film zwrócił jego uwagę. I to wcale nie tylko przez wspomnienie imienia słynnej amerykańskiej piosenkarki na wstępie – choć niewątpliwie umieszczanie w filmiku takich smaczków jest pomysłowym podejściem. Nie bez znaczenia dla dobrej recepcji, jest tutaj styl nagrania, kadr, ubiór czy sposób wypowiedzi przed kamerą młodych dziennikarzy. Przywołują one na myśl lata szkolne, prasówki na zajęcia i szkolne filmiki.

To właśnie przez to “nie wprawienie” i autentyczność, całość jest przystępna w odbiorze i może pomóc młodym ludziom dostrzec, że do zainteresowania polityką, nie są wymagane lata życiowego doświadczenia, garnitur i poważna mina. Wręcz przeciwnie, polityka to obszar, którym dobrze jest się interesować od młodych lat – ostatecznie dotyczy każdego z nas.

Pomysł, aby co tydzień wypuszczać film w formie gry z widzem, zapewne pojawił się właśnie po to, by trochę “rozluźnić” tematy związane z polityką i ukazać je jako bardziej przystępne. Może przełamać stereotyp wiejącej od nich nudy. Trochę na modłę teleturnieju, trochę oferując temat do ploteczek – lecz wciąż zachęcając do zainteresowania bieżącymi wydarzeniami, od Taylor Swift i Joe Bidena, poprzez wybory samorządowe, do ulubionego posła opozycji według Marszałka Szymona Hołowni. Razem z orientuj.sie można w przyjemny sposób sprawdzić swoją znajomość politycznych “nowinek”, a przy okazji uchwycić jakąś ciekawostkę.

Zdaje mi się, że twórcy materiału nie tylko znaleźli niszę, ale udaje im się ją wypełniać. Będziemy śledzić dalsze poczynania kanału i życzymy mu, aby zachęcając do poszerzania wiedzy, kształtował zachowania proobywatelskie. Ze względu na nietypowy format odstępujemy w tym przypadku od naszej standardowej oceny punktowej.

Obraz antonbe z Pixabay

Jacek Nizinkiewicz o Andrzeju Dudzie

Jacek Nizinkiewicz o Andrzeju Dudzie

Jacek Nizinkiewicz, „Trzy problemy Andrzeja Dudy, najbardziej samotnego człowieka w Polsce” rp.pl,  15.02.2024 r.

https://www.rp.pl/polityka/art39836091-jacek-nizinkiewicz-trzy-problemy-andrzeja-dudy-najbardziej-samotnego-czlowieka-w-polsce 

Tekst Jacka Nizinkiewicza w Rzeczpospolitej ma charakter publicystyczny. Już w tytule autor nazywa prezydenta Andrzeja Dudę “najbardziej samotnym człowiekiem w Polsce”. Określenie to nie tylko jest oceniające i wartościujące, ale również wskazuje czytelnikowi, że ma on do czynienia z publicystyką. Co więcej, dzięki swojej konstrukcji sam nagłówek zachęca internautę do przeczytania artykułu, jednocześnie nie będąc click-baitem: od razu wiadomo, że tytułowa fraza jest wypowiedzią autora, który następnie w tekście wyjaśnia swoje stanowisko. 

Artykuł podzielony jest na dwie części. Pierwszą z nich jest relacja z Rady Gabinetowej zwołanej przez Prezydenta Andrzeja Dudę. Jacek Nizinkiewicz wyjaśnia powody, dla których prezydent zainicjował spotkanie oraz jego intencje. Według autora Andrzej Duda chciał rozmawiać o CPK i elektrowni atomowej. Warto odnotować, że publicysta przedstawia w tym miejscu statystyki z badań dla Rzeczpospolitej, dotyczące postaw Polaków względem CPK.  

Autor szybko przenosi jednak ciężar tej części tekstu z prezydenta na premiera. Jego zdaniem Donald Tusk odniósł zwycięstwo podczas Rady Gabinetowej, kierując rozmowę na dyskusję dotyczącą nielegalnych podsłuchów, które prowadzić miały służby za rządów PiS, za pomocą systemu szpiegowskiego Pegasus. Jacek Nizinkiewicz oprócz tematów rozmów opisuje również ich nastrój i formę prezydenta – zauważalnie słabą oraz premiera – znacznie lepszą. 

W drugiej części tekstu felietonista przechodzi do jego clou. Zwraca uwagę na tytułowe “trzy problemy Andrzeja Dudy”. Według autora artykułu są to kolejno: obciążenie rządami Prawa i Sprawiedliwości, obrona wypowiedzi Donalda Trampa związanych z zagrożeniem ze strony Rosji i słabe kadry. Opisując każdy z aspektów Nizinkiewicz krótko rozwija swoje myśli, nie szczędząc mocnych, publicystycznych sformułowań (“kolejne trupy zaczną wypadać z szafy”, “Andrzej Duda zapędził się w ślepą uliczkę”, “prezydent jest w grze, którą przegrywa”).  

“Trzy problemy” prezydenta, felietonista podsumowuje tezą, że obecnie jest on “najbardziej samotnym człowiekiem w Polsce” – ze względu na niechęć obecnie rządzących spowodowaną wcześniejszymi rządami PiS i niechęć partii Jarosława Kaczyńskiego, którą wzniecił szef gabinetu Andrzeja Dudy – Marcin Mastalerek. 

Artykuł Jacka Nizinkiewicza mimo, że nie jest tekstem informacyjnym lub newsowym, pozwala czytelnikowi na zaznajomienie się z aktualną agendą polityczną, nakreśla ważne tematy i relacjonuje wydarzenie polityczne, jakim była Rada Gabinetowa. Ponadto autor ocenia siłę polityków, na podstawie ich zachowań. W szczególności skupia się na prezydencie, którego pozycję analizuje z perspektywy trzech problemów, które szkodzą mu w karierze. 

kryterium prawdy: 1/1 

kryterium obiektywizmu: 0,7/1 

kryterium oddzielenia informacji od komentarza: 0,7/1 

kryterium szacunku i tolerancji: 1/1 

kryterium zasadności tytułu: 1/1 

Ocena: 4.4/5 

Obraz Michał z Pixabay

Anna Wittenberg i Marek Mikołajczyk o interpelacjach poselskich

Anna Wittenberg i Marek Mikołajczyk o interpelacjach poselskich

Anna Wittenberg i Marek Mikołajczyk, “Interpelacja nr 1400. Jak pieski weszły do Sejmu [ŚLEDZTWO DGP], Dziennik Gazeta Prawna, 19.02.2024 r.

https://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/kraj/artykuly/9435491,interpelacja-nr-1400-jak-pieski-weszly-do-sejmu-sledztwo-dgp.html 

Dziennikarze Dziennika Gazety Prawnej Anna Wittenberg i Marek Mikołajczyk przeprowadzili prowokację dziennikarską. Stworzyli profil rzekomego stowarzyszenia na Facebooku oraz napisali do posłów z prośbą o pomoc we wpisaniu leku dla psów rasy shiba inu na listę leków weterynaryjnych. Lek rzekomo miał pomagać w leczeniu zaćmy u tych psów.

Jak się okazało na apel niemający nic wspólnego z prawdą zareagowało aż 16 parlamentarzystów Polski 2050, którzy przesłali interpelacje w tej sprawie. Większość nawet pomimo tego, że nie zostali poproszeni o interwencję przez autorów artykułu.

Co ważne autorzy skontaktowali się z parlamentarzystami, którzy podpisali interpelacje i dopytywali o to czy przed jej wysłaniem sprawdzali czy informacje podane przez rzekomą organizację są zgodne z prawdą. 

Co ważne, autorzy niniejszą publikacją starają się zwrócić uwagę na problem wysokiej liczby interpelacji, których liczba z kadencji na kadencję się zwiększa. Zapytali również o zdanie ekspertów, którzy stwierdzają, że ta forma aktywności stała się często używana przez posłów z trzeciego szeregu po to aby pokazać ich zaangażowanie. Szczególnie widoczne jest to w kampanii wyborczej kiedy to kandydacie chwalą się ile interpelacji napisali w poprzedniej kadencji.

Eksperci zwrócili również uwagę, że nie tylko wysyłający interpelacje powinni sprawdzać jej prawdziwość. Ten obowiązek spoczywa również na prezydium Sejmu

Na pochwałę zasługuje również przytoczenie danych o interpelacjach złożonych w poszczególnych kadencjach oraz parlamentarzystów, którzy są “najaktywniejsi” w obecnej kadencji. 

Tekst kończy krotki wywiad z politolożką i prawniczką, która wyjaśnia pojawiające się w tekście wątpliwości prawne i tłumaczy obecny system składania interpelacji.

Tekst zasługuje na pochwałę, ze względu na pracę wykonaną przez dziennikarzy i chęć zwrócenia uwagi na temat, który rzadko jest przedmiotem debaty publicznej, a jak się okazuje posłowie wykorzystują interpelacje do poprawiania swoich statystyk. W tekście znajdują się wypowiedzi ekspertów ale również “podpuszczonych” posłów. Dane liczbowe i krótki wywiad tłumaczący zawiłości prawne dodaje przejrzystości sprawie. W tekście jedyni zabrakło informacji do jakich posłów apel został wysłany i czy byli to parlamentarzyści z różnych opcji politycznych

Kryterium prawdy: 1/1

Kryterium obiektywizmu: 0,9/1

Kryterium oddzielenia informacji od komentarza: 1/1

Kryterium szacunku i tolerancji: 1/1

Kryterium zasadności tytułu: 1/1

Ocena: 4,9/5

Obraz Thorsten Schulze z Pixabay

Renata Kim o apartamencie rektora

Renata Kim o apartamencie rektora

Renata Kim, „Luksusowy apartament rektora za miliony od Collegium Humanum. „Kuriozalna sytuacja” [ŚLEDZTWO]”, 9 lutego 2024r. Newsweek

https://www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/rektor-collegium-humanum-kupil-luksusowy-apartament-za-pozyczke-od-uczelni-sledztwo/5mmpgyj 

Renata Kim w śledztwie przeprowadzonym dla Newsweeka opisuje, jak Rektor Collegium Humanum kupił luksusową willę za 9,5 mln złotych i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby kupił ją za własne pieniądze, a nie pieniądze uczelni. 

Warszawa, Powiśle luksusowa lokalizacja, budynek klasy A, przeszklona winda, podziemny garaż, ochrona całą dobę, monitoring i portier na dodatek. A to wszystko za nie bagatela 40 tys. złotych za metr kwadratowy. 

 W tym prestiżowym miejscu w lutym 2023 r. 200-metrowy apartament z 200-metrowym tarasem kupił sobie rektor Collegium Humanum – Szkoły Głównej Menedżerskiej prof. dr hab. Paweł Czarnecki. Za 9,5 mln zł, bo w cenie jest też miejsce w garażu 

– czytamy w artykule. 

Renata Kim sprawdziła księgi wieczyste i okazało się, że wierzycielem hipotecznym mieszkania jest Collegium Humanum, a co najciekawsze uczelnia na dwa tygodnie przed zakupem apartamentu, udzieliła rektorowi pożyczki. 

Newsweek nie raz zajmował się już tą uczelnią. Renata Kim stanowcza zaznacza, że:

Samo Collegium Humanum, jak pisaliśmy wielokrotnie w „Newsweeku”, to kuźnia partyjnych nominatów do spółek skarbu państwa. Nie tylko wydaje na masową skalę tanie dyplomy MBA, ale robi to we współpracy z zagranicznymi uczelniami, które nie mają prawa nadawać stopni naukowych. I tak naprawdę nie istnieją.

– czytamy w materiale dziennikarki. 

W tekście pojawiają się także wypowiedzi ekspertów m.in. prof. dr hab. Dariusza Jemielniaka, Akademia Leona Koźmińskiego, wiceprezesa PAN, faculty associate Harvard University, wykładowcy dużej publicznej uczelni i prof. Huberta Izdebskiego z SWPS, prawnika, współtwórcy ustaw o samorządzie terytorialnym i szkolnictwie wyższym w Polsce. Wszyscy naukowcy zgodnie twierdzą, że działanie, w którym uczelnia finansuje zakup apartamentu swojego rektora jest zaprzeczeniem działalności statutowej uczelni. 

Collegium Humanum otrzymywało także liczne dotacje od Ministra Edukacji Przemysława Czarnka. 

Artykuł Renaty Kim czyta się ciekawie i dynamicznie. Autorka wyważyła fakty, opinie i komentarze na tyle, że każdy odbiorca zrozumie, w czym tkwi problem i jak działa prawo w tym zakresie. Zapewne, to nie ostatni materiał o Collegium Humanum. 

Kryterium prawdy: 1/1

Kryterium obiektywizmu: 1/1

Kryterium oddzielenie informacji od komentarza: 1/1

Kryterium szacunku i tolerancji: 1/1

Kryterium zasadności tytułu: 1/1

Ocena: 5/5

Obraz DaveMeier z Pixabay

Piotr Łukasiewicz o przemianach Izraela pod wpływem wojny

Piotr Łukasiewicz o przemianach Izraela pod wpływem wojny

Piotr Łukasiewicz „Nie dożyję osiemnastki? Czy i jak Izrael zmienia się pod wpływem wojny i krytyki ze świata” Tygodnik Polityka, 25 grudnia 2023 r.

Link do artykułu: https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/2239951,1,nie-dozyje-osiemnastki-czy-i-jak-izrael-zmienia-sie-pod-wplywem-wojny-i-krytyki-ze-swiata.read

Piotr Łukasiewicz w artykule dla tygodnika Polityka analizuje nastroje Izraelczyków wobec wojny oraz krytyki płynącej ze świata w związku z działaniami podejmowanymi przez wojsko w Gazie. Co zasługuje na pochwałę, dziennikarz, aby przybliżyć czytelnikom stanowisko Izraelczyków przywołuje liczne badania oraz statystyki, z których dowiadujemy się jak zmieniało się zdanie społeczeństwa wobec kwestii takich jak: poparcie dla aktualnego premiera – Benjamina Netanjahu, planu two state solution czy pokojowego rozwiązania konfliktu z Hamasem.

Jak wynika z listopadowych oraz grudniowych sondaży przeprowadzonych w Izraelu, większość Izraelczyków domaga się przede wszystkim odzyskania zakładników, a tylko ok. 10-15% społeczeństwa uważa, że Izrael powinien zakończyć operacje w Gazie. W Izraelu znacząco spadło również poparcie dla planu two state solution, który zakładał pokojowe współistnienie państwa Izraelczyków oraz Palestyńczyków. Przed zamachem Hamasu popierało go niecałe 40%, w listopadzie natomiast jedynie 28%. Jak zauważa Piotr Łukasiewicz wśród Izraelczyków coraz bardziej powszechne staje się przekonanie, że nie tylko Palestyńczycy, świat arabski, ale także zachodnia część świata nie rozumie krzywd zadanych im przez Hamas 7 października. Zdaniem Izraelczyków zachodnie państwa zdają się pamiętać jedynie okrucieństwo z bombardowanej Gazy, natomiast wyparli obrazy z początku wojny Hamasu z Izraelem, kiedy to świat Izraelczyków stanął w miejscu. Wydarzenia z 7 października sprawiły, że Izraelczycy znów poczuli się, jak to określił autor „sami wobec wszystkich”.

Dziennikarz odwołuje się także do zmiany poparcia Benjamina Netanjahu. Mimo, że aż 70% ankietowanych Izraelczyków przed wydarzeniami z 7 października chciało jego odejścia, obecnie jego pozycja coraz bardziej się umacnia. Premier Izraela doskonale wie, że większość obywateli pragnących jego odejścia żąda również upadku Hamasu, co daje mu pozytywne prognozy na przyszłą kadencje. Zmianie uległ również odsetek osób chcących odejścia Netanjahu po wojnie z Hamasem – chce tego 41%. Dlatego jak zauważa autor siła Netanjahu nie polega jedynie na wsparciu z Ameryki, ale i również z Izraela.

Piotr Łukasiewicz w swoim artykule przedstawia wielowarstwowe zmiany jakie zaszły w społeczeństwie Izraela podczas wojny z Hamasem. Dla lepszego zrozumienia złożoności konfliktu stara się przedstawić konflikt oczami Izraelczyków. Dziennikarz umiejętnie oddziela informacje od własnego komentarza. W rozważaniach bazuje przede wszystkim na faktach podpartych statystykami oraz badaniami, dlatego artykuł napisany jest w sposób rzetelny oraz obiektywny.

Kryterium prawdy: 1/1

Kryterium obiektywizmu: 1/1

Kryterium oddzielenie informacji od komentarza: 1/1

Kryterium szacunku i tolerancji: 1/1

Kryterium zasadności tytułu: 1/1

Ocena: 5/5

Fot. Canva

MICHAŁ FISZER I JACEK FISZER O MITACH ZWIĄZANYCH  Z „ROZBROJENIEM” POLSKIEJ ARMII

MICHAŁ FISZER I JACEK FISZER O MITACH ZWIĄZANYCH Z „ROZBROJENIEM” POLSKIEJ ARMII

Artykuł524. dzień wojny. Czy Polska się rozbroiła na rzecz Ukrainy? Obalamy kolejny mit”, Polityka, 01.08.2023

https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/2222158,1,524-dzien-wojny-czy-polska-sie-rozbroila-na-rzecz-ukrainy-obalamy-kolejny-mit.read

Artykuł Michała i Jacka Fiszerów ma za zadanie dementować twierdzenia, jakoby polska armia zmniejszyła swoje zdolności bojowe przez oddanie części sprzętu, szczególnie pancernego, walczącej z rosyjską inwazją Ukrainie. Autorzy dokładnie wyliczają, ile i jakiego sprzętu Polska oddała swoim sąsiadom, ale równocześnie podają ile i jakiego (zazwyczaj nowocześniejszego) sprzętu wojsko kupiło w to miejsce i ile z tych zakupów dotarło już do naszego kraju. Takie liczbowe przedstawienie i wyjaśnienie gdzie dany sprzęt trafił i jak wpływa wymiana sprzętu na zdolności bojowe polskiej armii z pewnością jest przydatne w kontekście zwalczania dezinformacji. Ten cel artykułu wskazują zresztą sami autorzy, którzy zaznaczają, że powielanie twierdzeń o osłabieniu armii państw NATO (szczególnie Polski, Niemiec, Czech), jest częścią rosyjskiej propagandy, która ma osłabić wsparcie dla Ukrainy. Jednocześnie, należy zarzucić autorom artykułu, że nie podają nigdzie źródeł, czy to dla danych dotyczących sprzętu wojskowego, czy to dla informacji o „rozbrojeniu”. Z ich tekstu możemy się dowiedzieć tylko, że są ludzie, którzy takie plotki rozsiewają, nie uświadczymy jednak chociażby screeenshota z mediów społecznościowych.

Rosyjskiej strategii dezinformacyjnej poświęcony jest też fragment przy okazji omawiania rozmów pokojowych, które (w dniu publikacji artykułu) miały się odbyć w Arabii Saudyjskiej. Autorzy podkreślali, że najważniejsze dla Ukrainy, ale też dla Polski, jest zapewnienie ciągłego wsparcia w walce z Rosją. Autorzy zwracają uwagę na to, że Rosjanom już udało się osłabić jedność NATO poprzez przeciągnięcie Węgier na swoją stronę, podkreślają też coraz lepsze notowania prorosyjskiej partii AfD (Alternatywa dla Niemiec), które mogą okazać się kolejnym kłopotem Sojuszu.

Artykuł należy pochwalić za próbę tonowania nastrojów, nie widać w nim ani „hurraoptymizmu” w stosunku do ukraińskiej kontrofensywy, nie ma też siania defetyzmu i przewidywania rychłego zwycięstwa Rosji. Największą wadą pozostaje brak przywołania źródeł, co obniża wiarygodność tekstu.

Kryterium prawdy: 0,8/1

Kryterium obiektywizmu: 1/1

Kryterium oddzielenia informacji od komentarza: 1/1

Kryterium szacunku i tolerancji: 1/1

Kryterium zasadności tytułu: 1/1

Ocena: 4,8/5

Obraz: https://pixabay.com/pl/users/pexels-2286921/ Pixabay