Piotr Łukasiewicz o przemianach Izraela pod wpływem wojny

Piotr Łukasiewicz o przemianach Izraela pod wpływem wojny

Piotr Łukasiewicz „Nie dożyję osiemnastki? Czy i jak Izrael zmienia się pod wpływem wojny i krytyki ze świata” Tygodnik Polityka, 25 grudnia 2023 r.

Link do artykułu: https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/2239951,1,nie-dozyje-osiemnastki-czy-i-jak-izrael-zmienia-sie-pod-wplywem-wojny-i-krytyki-ze-swiata.read

Piotr Łukasiewicz w artykule dla tygodnika Polityka analizuje nastroje Izraelczyków wobec wojny oraz krytyki płynącej ze świata w związku z działaniami podejmowanymi przez wojsko w Gazie. Co zasługuje na pochwałę, dziennikarz, aby przybliżyć czytelnikom stanowisko Izraelczyków przywołuje liczne badania oraz statystyki, z których dowiadujemy się jak zmieniało się zdanie społeczeństwa wobec kwestii takich jak: poparcie dla aktualnego premiera – Benjamina Netanjahu, planu two state solution czy pokojowego rozwiązania konfliktu z Hamasem.

Jak wynika z listopadowych oraz grudniowych sondaży przeprowadzonych w Izraelu, większość Izraelczyków domaga się przede wszystkim odzyskania zakładników, a tylko ok. 10-15% społeczeństwa uważa, że Izrael powinien zakończyć operacje w Gazie. W Izraelu znacząco spadło również poparcie dla planu two state solution, który zakładał pokojowe współistnienie państwa Izraelczyków oraz Palestyńczyków. Przed zamachem Hamasu popierało go niecałe 40%, w listopadzie natomiast jedynie 28%. Jak zauważa Piotr Łukasiewicz wśród Izraelczyków coraz bardziej powszechne staje się przekonanie, że nie tylko Palestyńczycy, świat arabski, ale także zachodnia część świata nie rozumie krzywd zadanych im przez Hamas 7 października. Zdaniem Izraelczyków zachodnie państwa zdają się pamiętać jedynie okrucieństwo z bombardowanej Gazy, natomiast wyparli obrazy z początku wojny Hamasu z Izraelem, kiedy to świat Izraelczyków stanął w miejscu. Wydarzenia z 7 października sprawiły, że Izraelczycy znów poczuli się, jak to określił autor „sami wobec wszystkich”.

Dziennikarz odwołuje się także do zmiany poparcia Benjamina Netanjahu. Mimo, że aż 70% ankietowanych Izraelczyków przed wydarzeniami z 7 października chciało jego odejścia, obecnie jego pozycja coraz bardziej się umacnia. Premier Izraela doskonale wie, że większość obywateli pragnących jego odejścia żąda również upadku Hamasu, co daje mu pozytywne prognozy na przyszłą kadencje. Zmianie uległ również odsetek osób chcących odejścia Netanjahu po wojnie z Hamasem – chce tego 41%. Dlatego jak zauważa autor siła Netanjahu nie polega jedynie na wsparciu z Ameryki, ale i również z Izraela.

Piotr Łukasiewicz w swoim artykule przedstawia wielowarstwowe zmiany jakie zaszły w społeczeństwie Izraela podczas wojny z Hamasem. Dla lepszego zrozumienia złożoności konfliktu stara się przedstawić konflikt oczami Izraelczyków. Dziennikarz umiejętnie oddziela informacje od własnego komentarza. W rozważaniach bazuje przede wszystkim na faktach podpartych statystykami oraz badaniami, dlatego artykuł napisany jest w sposób rzetelny oraz obiektywny.

Kryterium prawdy: 1/1

Kryterium obiektywizmu: 1/1

Kryterium oddzielenie informacji od komentarza: 1/1

Kryterium szacunku i tolerancji: 1/1

Kryterium zasadności tytułu: 1/1

Ocena: 5/5

Fot. Canva

Jan Wójcik o imigracji

Jan Wójcik o imigracji

Jan Wójcik, „Porozmawiajmy o imigracji” , Dziennik Gazeta Prawna, 9 grudnia 2023.

Link do artykułu: https://edgp.gazetaprawna.pl/e-wydanie/59294,8-grudnia-2023/77006,Dziennik-Gazeta-Prawna/889531,Porozmawiajmy-o-imigracji.html

Jan Wójcik – ekspert fundacji Security for Freedom w artykule dla Dziennik Gazety Prawnej analizuje problem masowej imigracji. Autor w sposób obiektywny przedstawia modele podejścia do imigracji, oparte na bezstronnej analizie problemu, z jakim spotyka się większość krajów Europy. W pierwszej części artykułu autor odwołuje się do bitwy politycznej przed wyborami parlamentarnymi w Polsce, w których to temat imigracji oraz relokacji migrantów stał się jednym z głównych osi konfliktu między ówczesną władzą a opozycją. Jak zauważa, żadna ze stron nie reprezentowała dojrzałego, opartego na faktach podejścia, ponieważ obie strony bazowały na wykreowanym na własny użytek micie dotyczącym problemu imigracji w Polsce.

W kolejnej części artykułu autor wskazuje czytelnikowi jakich skrajnych podejść należy unikać w debacie publicznej dotyczącej imigracji oraz od czego należy zacząć rozważania nad analizą problemu. Jak podkreśla na opisywane zjawisko należy spojrzeć z szerszej perspektywy.

Jan Wójcik w artykule dla DGP nie podchodzi do tematu imigracji w sposób emocjonalny, jego rozważania  oparte są na chłodnej oraz bezstronnej analizie. W artykule nie znajdziemy odwoływania się do emocji czytelników, lecz obiektywne i rzeczowe przestawienie możliwych rozwiązań niekontrolowanego napływu imigrantów do Polski. Autor stara się przedstawić czytelnikowi złożoność opisywanego zjawiska m.in. przez przywołanie rozwiązań wprowadzanych w krajach Europy czy przedstawienie możliwych scenariuszy asymilacji migrantów.

Artykuł Jana Wójcika wyróżnia się rzetelnym przedstawieniem tematu imigracji. Obala mity narastające wokół opisywanego tematu zestawiając je z faktami, co dodaje artykułowi dodatkowy walor edukacyjny. Ponadto napisany jest prostym językiem, zrozumiałym dla większości czytelników.

Kryterium prawdy: 1/1

Kryterium obiektywizmu: 1/1

Kryterium oddzielenia informacji od komentarza: 0,5/1

Kryterium szacunku i tolerancji: 1/1

Kryterium zasadności tytułu: 1/1

Ocena: 4,5/5

Obraz jacqueline macou z Pixabay

Youtuber Konopskyy (Mikołaj Tylko) o Pandoragate.

Youtuber Konopskyy (Mikołaj Tylko) o Pandoragate.

Mroczna przeszłość polskiego YouTube’a, Konopskyy, 8 października 2023 r.

Link do filmu: https://www.youtube.com/watch?v=V997VX3NIBo

Opublikowany przez Sylwestra Wardęgę film dotyczący pedofilii w środowisku największych twórców na polskim Youtube wywołał burzliwą dyskusję w debacie publicznej. Sprawą zaczęli interesować się również inni twórcy internetowi m.in. Mikołaj Tylko, posługujący się pseudonimem Konopskyy. Youtuber 8 października opublikował godzinny film prezentujący nowe dowody w sprawie zachowań o charakterze pedofilskim twórców takich jak: Stuu, Boxdel, Vertez, Vojtaz czy Dissowskyy. Ze względu na popularność oraz skalę oddziaływania materiału Konopskyego postanowiliśmy poddać film analizie pod względem rzetelności dziennikarskiej. Na wstępie chcemy podkreślić, iż zdajemy sobie sprawę, że Mikołaj Tylko nie jest profesjonalnym dziennikarzem, jednak opublikowany przez niego materiał posiada cechy dziennikarstwa śledczego, ze względu na ten fakt oraz pozytywny wydźwięk społeczny, jaki osiągnął film postanowiliśmy go przeanalizować.  

Materiał podzielony jest na segmenty dotyczące poszczególnych youtuberów. Najwięcej czasu Konopskyy poświęca sprawie Stuu, w której to zgromadził największą ilość dowodów. Nawiązał kontakt z 5 dziewczynami, które w chwili kontaktów ze Stuu były nieletnie, miały po 13/14 lat. W materiale zostają zaprezentowane screeny rozmów na Messengerze, WhatsAppie oraz zapisy wiadomości głosowych, jakie Stuu wysyłał nieletnim fankom. Pojawiają się również zdjęcia wysyłane przez influencera w prywatnych korespondencjach z nieletnimi. Kolejne segmenty dotyczące innych youtuberów nie są tak obszerne jak część poświęcona Stuu, należy również podkreślić, że w przypadku Boxdela, Verteza, Vojtaza czy Dissowskyego Konoposkyy nie zgromadził takiej samej ilości materiałów dowodowych. 

Na pochwałę zasługuje praca śledcza jaką wykonał Mikołaj Tylko. Youtuber zadbał również o dobro swoich informatorek, zapewniając im anonimowość. Imiona dziewczyn zostały zmienione, a wszelkie informacje wrażliwe ukryte. Niewątpliwie atutem materiału Konopskyego jest przywołanie głosu ekspertów m.in. psycholog Joanny Hoffman oraz adwokata Krzysztofa Freliszki. Przywołani eksperci są bezstronni oraz wzbogacają stronę merytoryczną materiału. Film Konopskyego porusza również zagadnienia sextingu czy gasligtingu, dzięki czemu youtuber stara się pokazać złożoność sprawy pedofilii na polskim youtube. Zwraca uwagę na fakt, iż mimo, że większość infleuncerów przywołana w materiale nie doprowadziła do spotkania na żywo z nieletnimi to jednak utrzymywali oni z nimi niestosowne kontakty objawiające się seksualizacją rozmów z nieletnimi, nakłanianiem nieletnich do wysłania nagich zdjęć czy udostępniania własnych odważnych fotografii. 

Głównym zarzutem wobec materiału Konopskyego jest jego specyficzna, chaotyczna forma. Wątki poruszane przez youtubera w filmie są ze sobą pomieszane, przedstawione w krótki, szybki sposób. Czego przyczyną może być zbudowanie filmu pod jak największe zasięgi na platformach takich jak TikTok czy YouTube Shorts, gdzie publikowane materiały mają ograniczenia czasowe. Należy podkreślić, że twórca materiału nie jest bezstronny. Konopksyy w jawny sposób atakuje głównych bohaterów materiału, nie szczędząc im wyzwisk oraz wulgarnych komentarzy. Materiał Konopskyego jest jednostronny, przedstawiono w nim stanowisko jednej strony. Youtuber nie oddaje głosu oskarżonym influencerom, nie konfrontuje ich z postawionymi oskarżeniami. Co niewątpliwie wzbogaciłoby rzetelność przygotowanego materiału. 

Materiał „MROCZNA PRZESZŁOŚĆ POLSKIEGO YOUTUBA” z pewnością wart jest uwagi, mimo wielu mankamentów został przygotowany z dokładnością oraz zwraca uwagę na poważne zagrożenie pedofilii w Internecie. Problemy dotyczące świata wirtualnego nie powinny być bagatelizowane w debacie publicznej. Film Mikołaja Tylko pokazuje idoli nastolatków w zupełnie innym świetle, obnaża kreowane przez nich wizerunki. 

Z uwagi na specyfikę materiału nie podsumujemy go tradycyjnym dla naszego portalu przyznawaniem punktów. 

Obraz Tymon Oziemblewski z Pixabay

Emilia Sułek o wyschnięciu Morza Aralskiego

Emilia Sułek o wyschnięciu Morza Aralskiego

Emilia Sułek  „Karpia solić nie trzeba”, Dział Zagraniczny 13 listopada 2023.

Link do artykułu: https://dzialzagraniczny.pl/2023/11/karpia-solic-nie-trzeba/

Emilia Sułek w reportażu dla Działu Zagranicznego omawia życie mieszkańców Karakałpakistanu (autonomicznej republiki w zachodniej części Uzbekistanu) po wyschnięciu Morza Aralskiego. Dziennikarka bazuje na opowieściach mieszkańców Mujnaku, którzy ze względu na wyschnięcie morza w większości opuścili swoje miejsce zamieszkania. Jak dowiadujemy się z reportażu wyschnięcie Morza Aralskiego odbiło się na życiu mieszkańców republiki, przede wszystkim w skutkach ekonomicznych – poznajemy historię ojca Gulzady Mukanowej. Ojciec bohaterki był kapitanem na statku, stracił pracę, a jednocześnie również swoją największą pasję. Po wyschnięciu morza zmienił się również klimat, lato stało się bardziej upalne a zima mroźniejsza, co wpłynęło na codzienność lokalsów.

Powolne obumieranie Aralu zostało zbagatelizowane przez władzę, która na lata zapomniała o regionie oraz jego mieszkańcach. Sytuacja zmieniła się dopiero wraz ze zmianą prezydenta Uzbekistanu, który w pozostałościach po Morzu Aralskim dostrzegł szansę na rozwój ekoturystyki. W swoim artykule Emilia Sułek nie tylko opowiada o życiu mieszkańców Mujnaku, przywołuje również przyczyny, które mogły doprowadzić do wyschnięcia morza oraz powstania jednej z najbardziej słonych pustyni, stworzonych przez człowieka. Co niewątpliwie wzbogaca treść oraz wydźwięk artykułu.

Jak dowiadujemy się z reportażu znaczącą rolę w wymieraniu Morza Aralskiego miały nawozy oraz opryski spływające z pól Uzbekistanu. Aral-kum, pustynia powstała po wyschnięciu morza stanowi kopalnię wiedzy o nawozach sztucznych oraz pestycydach używanych w czasach ZSRR. Istotnym zagrożeniem dla zdrowia mieszkańców republiki oraz środowiska stał się słony pył z dna morza, który przemieszcza się. Drobiny piasku wraz zawartą w nich solą oraz chemikaliami podróżują z wiatrem a następnie spadają na domy, ulice oraz roślinność w Mujnaku, ale także w innych bardziej oddalonych miastach czy krajach. Ma to swoje negatywne skutki, według Lekarzy bez Granic rak krtani występuje w republice 25 razy częściej niż w innych miejscach na świecie. Ponadto ogromnym problemem jest także gruźlica, wysoka umieralność niemowląt oraz niemal endemiczna anemia.

Z opowieści bohaterów reportażu wynika, że wysychanie Aralu nie obchodziło władz w Moskwie, pomimo licznych apeli naukowców oraz dziennikarzy nie zareagowano w żaden sposób. Związek Radziecki w okresie lat. 80 bardzo mocno inwestował w monokulturę bawełny, dzięki której miał się stać samowystarczalną potęgą. Podległe państwa traktowano jak kolonie. Po upadku ZSRR w Karakałpakistanie doszło do zapaści ekonomicznej oraz jednej z największych katastrof ekologicznych XX wieku – wyschło Morze Aralskie. Karakałpakistan do dziś odczuwa skutki wyschnięcia morza oraz powstania słonej pustyni, połowa gospodarstw domowych w republice nie ma dostępu do wody pitnej. W poprawę tej sytuacji inwestują instytucje międzynarodowe, budując studnie głębinowe. Jak podkreśla jeden z bohaterów reportażu – aktywista Jusup Kamałow poprawa sytuacji powinna być moralnym obowiązek Uzbekistanu, który współodpowiedzialny jest za ekologiczną katastrofę republiki.

Reportaż Emilii Sułek przygotowany jest z dużą dbałością o szczegóły. Dziennikarka oddaje głos mieszkańcom Karakałpakistanu, którzy dzielą się z nią swoimi historiami. Reportaż przygotowany jest rzetelnie, w sposób obiektywny oraz szczegółowy przybliża czytelnikowi temat wysychania Morza Aralskiego.

Kryterium prawdy: 1/1

Kryterium obiektywizmu: 1/1

Kryterium oddzielenia informacji od komentarza: 1/1

Kryterium szacunku i tolerancji: 1/1

Kryterium zasadności tytułu: 1/1

Ocena 5/5

Obraz WaSZI z Pixabay

Paulina Wilk o problemach sanitarnych w Indiach.

Paulina Wilk o problemach sanitarnych w Indiach.

Artykuł „Toalety: wstydliwa strona Indii. Łatwiej im wysłać misję na Księżyc, niż położyć rury kanalizacyjne”, Polityka 12.09.2023

https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/2226794,1,toalety-wstydliwa-strona-indii-latwiej-im-wyslac-misje-na-ksiezyc-niz-polozyc-rury-kanalizacyjne.read?fbclid=IwAR32s_rFNYopJa5uK__nU5kCi-F10EGelJvw3s_IiDTy2u3Ds0X2eYVAhZ4

W artykule Paulina Wilk opisuje problemy sanitarne mieszkańców Indii. Autorka już w tytule wskazuje na fakt, iż Indie pomimo ogromnego rozwoju gospodarczego nadal mierzą się z problemem ograniczonego dostępu do toalet.

Dziennikarka w rzetelny sposób opisuje trudności dotykające społeczeństwo Indii powołując się na przeprowadzone w kraju spisy powszechne oraz dane Narodowego Urzędu Statystycznego, dla kontrastu zestawia je ze statystykami publikowanymi przez instytucje rządowe, które pokazują zakłamany obraz sytuacji sanitarnej w Indiach. Na pochwałę zasługuje podejście autorki do opisywanego tematu. Z dużym zrozumieniem oraz wrażliwością opisuje wstydliwy problem tysięcy Indusów, nie stawia siebie w pozycji uprzywilejowanej oraz oceniającej dziennikarki z Zachodu. Stara się przedstawić czytelnikowi rzeczywisty obraz sytuacji sanitarnej w jednym z najbardziej zaludnionych państw świata. Podchodzi do tematu wieloaspektowo, w artykule tłumaczy czym dla Indusów jest czystość, zarówno ta higieniczna jak i rytualna, opisuje starania działaczy społecznych w celu upowszechnienia dostępności toalet, ale i również zwraca uwagę na problem upodlającej pracy czyścicieli suchych toalet, którzy ręcznie opróżniają zbiorniki z fekaliami.

Autorka trafnie zauważa sedno problemu złej sytuacji sanitarnej – Indie są krajem mierzącym się z ograniczoną dostępnością do wody pitnej. Na przełomie lat zaczęło brakować jej do picia, mycia czy nawadniania upraw. Potrzeby sanitarne Indusów stały się ostatnie w kolejce.

Paulina Wilk w swoim artykule w rzetelny sposób opisuje problemy sanitarne Indii, stara się je zrozumieć oraz przedstawić czytelnikowi całą zawiłość problemu jaki dotyka tysięcy mieszkańców. Artykuł należy pochwalić za przywołanie statystyk oraz historii działaczy społecznych walczących o upowszechnienie się toalet w Indiach.

Kryterium prawdy: 1/1

Kryterium obiektywizmu: 1/1

Kryterium oddzielenia informacji od komentarza: 1/1

Kryterium szacunku i tolerancji: 1/1

Kryterium zasadności tytułu: 1/1

Ocena: 5/5

Obraz Marcel Gnauk z Pixabay