Artykuł autorstwa Szymona Jadczaka i Patryka Słowika opublikowany przez Wirtualną Polskę ujawnia potencjalnie nieprzejrzyste działania fundacji Akcja Demokracja w kontekście kampanii przed wyborami prezydenckimi w 2025 roku. Z materiału wynika, że polityczne reklamy promujące Rafała Trzaskowskiego i krytykujące jego prawicowych konkurentów Karola Nawrockiego i Sławomira Mentzena mogły być realizowane przy udziale pracowników i wolontariuszy tej organizacji. Kluczowym wątkiem pozostaje zaangażowanie zagranicznego podmiotu – austriackiej firmy Estratos Digital GmbH, z którą fundacja współpracuje od lat. Choć Akcja Demokracja twierdzi, że jej rola ograniczała się jedynie do pomocy w znalezieniu osób do nagrań, ustalenia dziennikarzy pokazują, że związek organizacji z kampanią może być znacznie głębszy. Sprawa wywołała reakcję instytucji państwowych, w tym NASK i ABW, oraz poruszyła opinię publiczną.
Szymon Jadczak, Patryk Słowik, Ujawniamy. Ingerencja w wybory, spoty bez autora i Akcja Demokracja, wp.pl, 15.05.2025 r.
Warto podkreślić, że tekst WP dotyczy ważnego tematu, mianowicie zaangażowania organizacji pozarządowych w politykę oraz ryzyka niejawnych wpływów na procesy demokratyczne. Artykuł powołuje się na wiele źródeł, od oficjalnych danych finansowych i wypowiedzi osób występujących w kampanii, po komentarze organizacji rządowych i pozarządowych. Równocześnie przedstawione są stanowiska wszystkich zaangażowanych stron: Akcji Demokracja, rządowych instytucji (NASK), firmy Meta oraz osób prywatnych. Dzięki temu materiał zachowuje względny obiektywizm, choć sposób prezentowania niektórych informacji – np. powiązań personalnych – może delikatnie sugerować ocenę autora. Mimo dużej objętości tekst pozostaje zrozumiały i logicznie uporządkowany, choć jego długość może być przeszkodą dla osób, które nie są aż tak w temacie i chcą się czegoś szybko dowiedzieć.
Sama sprawa jest wielowątkowa i dotyczy działania dwóch anonimowych profili na Facebooku, które od kwietnia 2025 roku publikowały liczne reklamy o wyraźnie politycznym charakterze. Z jednej strony promowano w nich pozytywny wizerunek Rafała Trzaskowskiego, z drugiej strony uderzano w jego rywali. Koszty wyniosły ponad 420 tysięcy złotych, czyli więcej niż wydatki legalnych komitetów. Meta ujawniła, że administratorzy tych kont znajdują się w Polsce, ale ich tożsamość pozostaje oficjalnie nieznana.
Dziennikarze WP dotarli do osób, które wystąpiły w materiałach wideo. Wszystkie wskazały, że kontaktowały się z nimi osoby związane z Akcją Demokracja. Fundacja tłumaczy, że spełniła jedynie „uprzejmość” wobec zagranicznego partnera technologicznego. Rządowa jednostka NASK, badająca potencjalne zagrożenia dezinformacyjne, początkowo podejrzewała, że może chodzić o zagraniczną ingerencję lub prowokację. Sprawa została przekazana do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Dodatkowy kontekst stanowi osoba prezesa Akcji Demokracja, Jakuba Kocjana, który jeszcze do niedawna był asystentem posłanki Koalicji Obywatelskiej. Kocjan aktywnie uczestniczy w życiu publicznym, a w przeszłości był nagradzany przez Rafała Trzaskowskiego za działalność prodemokratyczną. Powiązania te wzmacniają wątpliwości co do bezstronności organizacji, szczególnie w świetle faktu, że oficjalnie nie wspiera ona żadnego komitetu wyborczego.
Artykuł WP, mimo pewnych narracyjnych sugestii, spełnia standardy dziennikarskie i prowokuje do ważnej dyskusji o etyce i granicach zaangażowania społecznego w politykę.
Kryterium prawdy: 1/1
Kryterium obiektywizmu: 0,8/1
Kryterium oddzielenia informacji od komentarza: 0,8/1
Kryterium szacunku i tolerancji: 1/1
Kryterium zasadności tytułu: 1/1
Ocena: 4,6/5
Obraz Leopictures z Pixabay